ono

Od siebie
po podłodze zabawkę
turla życie

wywraca oczami
wywrócone na lewą stronę
zaciska spokój w małej dłoni

wyciszone zmysły
usypia obrażone

omija przystanki autobusowe
wąskie stalowe
bramy ponurych kamienic

rozpalony ogień
papieros płonie
rzucona w eter
zapałka opada
lekko na chodnik
pełen piasku
papierków

gaśnie w psich odchodach

zanurza się w dniu
pełnym gwiazd takich jak ono
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie