odpust

Humoreska
pękam jak balonik
watą cukrową zaklejam usta
kilka kapiszonów kilka korków
wystrzelę w bramach kościoła

odpust w mieście

cieszą się dzieciaki
urwanie głowy z młodzieżą małoletnią
nie byłem
gorszy ani lepszy

za pasem rewolwer
nie byłem nędznym Indianinem
nie szeryfem
lecz strzelcem
najlepszym największym
wszyscy młodzi wiedzieli
kto rządzi w mieście

uciekali dziewczynki
z kolorowymi koralami
dla hecy strzelaliśmy z procy
kto dostanie ten leży
2 1
22 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

FIST 12 lat temu
Przegadałeś, nie oddając istoty zwięźle, a warto było to zrobić na mniejszej przestrzeni słownej.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie