obłuda

O sobie
moje życie to
trzysta sześćdziesiąt pięć dni
w roku
czas zatacza koło
bezlitośnie chłoszcze nas

świat otacza myśli
jak gmach szklanej instytucji
praca dom
znaki i nakazy

prezydent otrzyma nagrodę Nobla
za humanitarne zakończenie wojny
sztandar na maszcie łopocze nieznośnie
jak dla mnie za wysoko

zamykam oczy
gdzie ja jestem
chyba śnię

rok za rokiem krok w krok stukot kół pociągu
ciągną ludzie do nierządu do nałogu
prosto na gehenny dno

idąc na przeciw w masce Zorro
za tych co po tamtej stronie
cisza smutek po kłopocie zamilkli
nie mów nic ani słowa
to jest właściwa droga

wypełniony mózg półprawdami
poukładamy by odejść w nieznane
0
31 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 4 lata temu
...koń powiedział że twój szanowny wiersz będzie dnia utworem
jaropasztii 4 lata temu
nie zależy mi na tym liczy się kuń
gizela1 4 lata temu
...o konjiu zapomnij
2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie