nocą w lesie

O sobie
jak zielone sosny kiwam się na wietrze
też mam igły medycyny chińskiej wbijam
gdzie popadnie to wersach albo w strofie
akupunktura zdrowie na czasie, jestem eco

zamykam się czasem w skorupce
takiej zawiniętej kiedyś mieszkał tutaj ślimak
dobry gospodarz niepodobne do mnie
włóczę się po bezdrożach w rozmyślaniach

zbawiam las zbawia mnie czas na jakiś czas
zasypiam wśród drzew cisza, sowa się puszczy
odzywa się czasem na nocnej zmianie
zielono dzisiaj przy świetle księżyca

usnąć nie umiałem za spokojnie
za bardzo wypoczęty słucham śpiewu lasu
zamykam powieki unoszę się ponad i nad
jutro kochanie przyjdę na śniadanie
5
56 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 2 lata temu
jak to igły, nieuruchomić człowieka potrafią nawet zabić jak nie jeden lek
a noc jak to noc jest ku temu zdatna bo nikt nie pyta co podaje pielegniarka
znając anestiologów
też uczą się na krzyzowych paciorkach a jak wiemy mamy ich 33
niczym lata Chrystusa
tak umiera nauka i ciągle jest w lesie
bez wiary i Ducha do miłości pracy wykonywanej
gdzie dobrych lekarzy zastąpiło się konowałami
rządnych pieniędzy i oburzenia jak wściekłości
kiedy podważy się ich kwalifikacje
gdzie pierwszy wiatr wyciął las
z górki pod górkę
nie każdemu będzie na uśmiech
biegnąc po hipodromie
bo las jest w nas
niczym dr Wilczur w dobrym filmie
'Znachor' w:)
K
kaja-maja 2 lata temu
a nocą las jest ciemny
i srebne gwiazdy drogi nie pokażą
jak księzyc co pod niebem płynie
a dobry anioł idzie za tobą w:)
ryty 2 lata temu
jutro kochanie przyjdę na śniadanie

tylko za to
plus
bo reszta
jest zaciemnieniem
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie