nocą

Od siebie
przed zmrokiem gdy ciemności przenikają smutek w oczach
szary beton wielkich miast bez uśmiechu za rogiem czyha strach
jestem niewolnikiem uciekam przed nieznanym od reala oderwany
naciągam bluzę na suche kości białe od wybielacza wciąganego nosem

w kapturze słuchawki zamkniętym świecie nagranych płyt
włóczę się całą noc spotykam się czasem z rozmową z tobą
czym mnie dziś zaskoczysz potykam się o ludzkie troski
ulice latarnie mówią do mnie kolejne epizody

zatrzasnę drzwi przekręcam klucz układam w fotel słabe kości
na stole popielniczka słabe światło po obłokach dymu kroczy
zgaszony dniem nabieram mocy każdy łyk osłabia drżące ręce
wyjrzałem przez judasz zobaczyłem powiem innym razem
2 2
32 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
to jest niezły blues jaro, tylko trochę bym okroił np.:

przed zmrokiem gdy ciemności przenikają smutek
szary beton wielkich miast
a za rogiem czyha strach
jestem niewolnikiem i uciekam
przed nieznanym
naciągam bluzę na suche kości
od reala oderwany

czy jakoś tak, ale to jest na pewno blues, pozdro
jaropasztii 10 lat temu
dzięki zyguś niech tak zostanie .pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie