nie wiedziałem nic

Od siebie
grzech
nie widziałem że istnieje
obudziłem w sobie drugie dno
popchnęło coś naprzód by słowo nieść

nasze serca wypełnione
po brzegi czakrą miłości
kilka dni dzieli nas
podzieleni jak opłatek
przy stole na którym nie ma nic
prócz naszych nagich ciał

dobro ze złem miesza się w świecie
nierealnych zdarzeń
nie widzimy siebie poznajemy przez słowa i gesty
grona osób jak winogron który zaczyna gnić
w odpowiednim czasie trzeba urwać się

by dotknąć dna by wzbić się w powietrze jak ptak
3 2
37 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 6 lat temu
Jarku pozdrawiam :)
jaropasztii 6 lat temu
Witam Cię Helenko serdecznie :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie