nie ma jak w domu

O życiu
owinięci skrzydłami nienawiści
oplecione serca
zimnym bluszczem zazdrości

drzwi bez klamek
bez zamków z piasku
wysokie progi
nie przełożysz nogi
nie powitasz gospodarza
zasłonięte okna ciężkie zasłony

sople lodu przy dachu
w sumieniach zimno
na polach śnieg
na niebie ciemne kontury ptaków
jak słowa bez odpowiedzi

mimo tego nadchodzi era serca
miłość zapanuje ogarnie świat
napełniam ducha wiarą
z chęcią życia
rzucam się w objęcia wiatru
nadszedł czas nadchodzę i ja

wreszcie w domu
gdzie czekało miejsce mimo burz
3 0
17 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie