nic się nie stało

Smutne
za chmurami słońce płonie
w samochodzie leją piwo
młodzi luje bez perspektyw
klapki pod oczy makijażem

rozmowa nie wiąże się z sensem
garść słów jak w próżni bez istnienia

marzenia proste
zdobyć grosz na kolejny dzień by mózg zamroczyć
żeby nie patrzeć trzeźwo w oczy

stłuczone butelki pet na wargach przygasa beznadziejny
z rozmowy wynikało że mają wszystko gdzieś

przebimbać czas na włóczędze być wszędzie
lewe ręce lewe interesy sekrety
pusto głowie wypełnione pierwszą gazetą na stronie
wytarte spłaszczone obrazy królów w koronie
nie mający głosu na ulicy
0
21 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
o mnie już zachwycił pierwszy wers i myślałam że będzie o naturze a tu zonk....o utracjuszach.....jakoś nie mogłam się skupić żeby dokładnie go rozkminić;) wpadnę potem;)))
jaropasztii 11 lat temu
to jest wiersz o blokersach co wszystko maja gdzieś aby się lało w gardło ,głupie teksty .Z takimi dziś rano miałem nieprzyjemność rozmawiać gdy wracałem ze szkoły ,musiałem swoje maluszki zawieść .Ot i wsio:)Pozdrawiam Helenko:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie