nadepnąłem żmiję

O sobie
idąc życia lasem
na swej ścieżce otarłem się o śmierć
zwykły wąż kobieta jadowita zygzakowata

źle patrzyło jej ze ślep
obudziłem się to tylko sen
gniazda ptaków puste
śpiew aż serce pęka

z żalem dalej szedłem
kąsały mnie komary
świetliki oświetlały przestrzeń
kawał nieba w dłoniach kochana dla ciebie

gdyby nie te żmije nie złamałabyś serca
nie lubię bo kto lubi by tęsknić do siebie
3 7
87 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 10 lat temu
źle patrzyło jej ze stóp, coś jechało z rzęch ;D
jaropasztii 10 lat temu
oki..
Helen 10 lat temu
....jest coś zabawnego w tym...;)
jaropasztii 10 lat temu
w tym jest jad .....:)
Helen 10 lat temu
...o... aha... no może nie zwracałam uwagi bo dziś też mam jadu pełno pod językiem:):):)
jaropasztii 10 lat temu
Helen to nie do ciebie ,krytyka jest wazna i myśli innych ludzi :)Pozdrawiam cię ciepło....
ryty 10 lat temu
podobo inteligencja chadza pod rękę z poczuciem humoru...
- nie po drodze Ci ze mną, Jaro? ;))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie