na wiele nie liczę

O wierze
Ojcze Nasz co podarujesz nam
spokój ukojenie w ten czas

proszę o sen

nawet gdy dzień nie kończy się źle
po niewolniczej pracy umyka czas
nie widać go a jednak zegar cyka

uspokojony próbuję więcej
daj znak gdy przyjść mam do Ciebie
w gościnę uradować spękane serce

przycupnąć nad brzegiem lustra wody
poprowadź przez doliny i góry
pozwól zapomnieć co złe

kochamy Cię
Jesteś choć nie widać
szukam Ciebie w sobie
pośród maszerujących chodnikami ludziach

człowiek coraz częściej wilkiem
oferuje piekło częstuje śmiercią

błogosławione imię Twoje
6
72 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 8 lat temu
pozdro :)
jaropasztii 8 lat temu
pozdro:)
I
iron1 8 lat temu
Szukajcie a znajdziecie..........chociaż nie zobaczycie , za życia ,własnego zbawienia....
K
kaja-maja 8 lat temu
Ojciec tobie powie
synu śpij słodko śpij
jak ci słodko tak
co sumienie czyste mają :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie