na straży

Od siebie
zamknięty w szklanej kuli
okryty skorupą

nie wzrusza się
zamieszkuje ciszę duszy

nadciąga z burzą
stróż czasu
nakazuje pokutę
nikt nie słucha

białe zęby szczerzą
w oczy nikt nie spojrzy

odchodzi w białym kapturze
za wzgórza nikt więcej go nie ujrzy

czas wartownik na straży
czuwa nad stanem ducha
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie