na sen nie wezmę nic

Wspomnienia
śpię snem zająca pod miedzą
jest chyba mrok chyba noc albo coś
blady spocony
kilka drag rozrzucone
po dywanie nieodkurzanym od lat

czas odmienić coś zmienić
odkupić winy
przeprosić kawał zmarnowanego życia
jeśli nie jest za późno
chyba nie jak sądzisz

dragi na sen nie działają
uzależniony od powietrza
wciąganego nosem
zmarnowane lata szkoda ludzi
zawiedli się teraz jak zbity pies skowyczę

dzień napoczynam jak świeży chleb
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DrizztDourden 10 lat temu
Bardzo ciekawy, oryginalny wiersz zawierający wiele nowości.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie