na przystanku

O sobie
czekałem na przystanku tracąc rozum
niebo płakało
mokłem
róże też zrosiło
liczyłem łzy
ona nie zjawiła się
autobus o numerze osiem odjechał
czułem się jak kaleka
zdjąłem beret cisnąłem o ziemię
zaklołem pod nosem
odeszłem w siną dal
czasem myślę o jej spojrzeniach
gdy wieczorami włóczę się po ulicach
4 2
42 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
Ojejku
K
kaja-maja 13 lat temu
smutnie ale ładnie w:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie