na początku był koniec

Wspomnienia
późnym sierpniem
z zapachem słomy
świeżo skoszonej
na pustym ściernisku
wpatrzony w niebo ciebie wołałem

drzewa wpatrzone w chylące się słońce

światłem nocy
zasłonić cię przed światem złym

twoje włosy nie tak perłowe jak mgła
w księżyca świetle bardziej złote

zapach łąk wędrował polną drogą

rozmowa nieśmiała
dobrze działo się

zbyt mocno chciałem

w sercu kwitło to coś
nie potrafiłem tego nazwać

początek
spotkania dusz bliźniaczych
był też dniem rozstania
zerwania więzi
może nie na wieki
lecz na zawsze

myśli gonitwa
dyskoteka gra

w sercu dużo miejsca
by zmieścić gram miłości

taniec
dotyk dłoni odkryte plecy
smak twych ust
zapach ciał wibracja

jednak coś nie tak
to taka gra
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie