na balkonie papieros płonie

O sobie
wychodzę na balkon palę skręta
nikt o mnie nic nie wie
nikt nie pamięta

patrzę na las brzozowy prawie zielony
wiosna w sukni kwiatowej

zwierzęta krzątają się w ukryciu
żyją chwilą nie myślą o świętach
pan karmi ziarnem prawdy

człowiekowi trzeba więcej i ciągle mało
nie starcza do pierwszego

mam balkon papierosy karmiony wiedzą
wszystko zapijam piwem
nie pragnę niczego
żona czasem mnie ochrzci

amen
8 3
72 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
ano amen Jaro ;)
K
kaja-maja 11 lat temu
dobrze że ochrzci a nie przechrzci w:)
jaropasztii 11 lat temu
amen:)
2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie