mój mały świat

O sobie
cegła po cegle składam życie
by wszystkie spojrzenia skupić w kupie

rozwieszam zmartwienia na sznurkach
schizofrenia przesłania realne spostrzeżenia
widzę świat takim jakim nie jest

w sercu bunt wyrywa się do przodu
sen zbyt krótki by opowiadać

patrzysz na mnie z litością
inni ze śmiechu zachodzą
ubaw po pachy

słowa nie wyraźne tracą sens
chcę zdążyć
spiąć noc

zaszyć się w zaciszu marzeń
ocieram łzy z policzków

ty już śpisz gdy ja biję się z myślami
wspominam chwile normalnych dni
odliczam ile zostało tych co przede mną
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie