młody przez chwilę wolny

Przemijanie
młodość włóczy się ścieżkami
młode koty wychodzą nocą z ukrycia
całują po policzkach przybijają piątki
jak ptaki poszukują przestrzeni
gniazda już puste
stare pryki przed telewizorem
nudzą coś o pracy nam nie potrzeba robić

mamy chwile ulotne do zatrzymania w głowach wysoko
głębsze myśli na uwięzi wiążę do gałęzi
prószą słowa płynie muza zakropiony nieźle
szukamy siebie nawzajem by odnaleźć sens bycia

zielonych jest kilka dusz na drodze
między ławka a płytką chodnikową
zatrzymał się czas nabity w butelkę
procenty mieszają pomysły co jeden to lepszy

każdy początek jest dobry problemem jest koniec
gdy świat zdobyty rozchodzimy się w pokoju do domów
bramy puste wykorzystane prostytutki śnią o długich dyszlach
gdy jadą z koksem w tą i z powrotem
3
16 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie