młode pędy

Od siebie
na potańcówce światła było mało
jakby ciasno
poprawiłem bert bordo
z odwagą do niej podszedłem

nad nią jasność
oślepiła z nadzieją
w duszy
ktoś oznajmił
że to ona właśnie
żoną moją będzie

Bóg nam błogosławił

większego szczęścia w życiu
nie otrzymałem
oczywiście kłamię

był ślub awans i poligon
biegłem do domu gazem
po piasku ciężko

urodziła syna z marzeń
małe córki cukiereczki

teraz czas się zatrzymał
a w nas wiosna puszcza całkiem młode pędy
5 0
27 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie