martwe miejsce

Egzystencjalne
zapadam się ziemią w sobie

sól tej ulicy zlizywał czas niewybredny
został asfalt jak ser dziurami przekwita

ciągnął myśli wolną drogą
nie chcę tutaj umierać

wszystko się zmienia
mnie to to nie dotyczy
w sobie czuję się bezpieczny

jak anioł idę czystym w stronę lepszego dnia
wieczorem w telewizorze oglądam bajki o wilkach
co do gardeł skaczą

głodny miłości konam w fotelu
przy szklance wody
4 1
32 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
w uśpieniu... martwe miejsce u którego wrót czai się przebudzenie i wola istnienia...już pora się ocknąć. pozdro Jaro:))):*
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie