marna istota

Od siebie
zrodzony na świat bo Bóg
tak chciał
nie było szans
świat ból strach przed kolejnym dniem
noc ciemna grzeszna nieobjęta pięknem

rodziłeś się w bólu we łzach
czoło matki zrosił pot

hołdujesz innym bogom i świętym
budujesz pomniki

ciężko uwierzyć w Boga jeśli Go nie widujesz
On jest wszechobecny

nie pojmujesz

człowiek marna istota kochana przez Boga
życie całkiem darmo jak dar
jak los niespodziewanie wyzwaniem
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie