mam na imię tułaczka

Od siebie
tułam się w ich świecie
ślizgam się ulicami zatłoczonych miast

zasypiam z odrobiną szczęścia między zębami
przytulam twarz do ciepłych kartonów

idę przed siebie ze spuszczoną głową
jak świnia co nie widzi nieba
lustruję też w kierunku gwiazd

podkarmiam gołębie resztkami westchnień
ulice niebezpieczne oschłe
przykre bez uczuć

latarnie uśmiechem w oczy
samochody mówią do mnie
strugam miny grymasem czasem

idę zmarznięty ulicą złotą
układa się bruk z kilku wspomnień

brukowany do lasu wjazd
szlaban znak byś wiedział
że las jest zielony
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie