kiedy rano kuranty biją
wstaję
mam doła
szukam cię po pokoju
w garderobie marzenia poukładały się do snu
gdzie jesteś piękna
Katarzyno moja jak pierzyna marszczysz brwi
jak cię zawołać
twoja postać uspokaja dni gdy dół głębszy
spotykam na drodze cię gdy deprecha męczy
wstaję
mam doła
szukam cię po pokoju
w garderobie marzenia poukładały się do snu
gdzie jesteś piękna
Katarzyno moja jak pierzyna marszczysz brwi
jak cię zawołać
twoja postać uspokaja dni gdy dół głębszy
spotykam na drodze cię gdy deprecha męczy
3
0
17 odsłon