lustra na szkle

Melancholia
raz na jakiś czas
oglądam w lustrze nieogoloną twarz
po drugiej stronie ktoś obojętny
coś do mnie mówi głuchy bezdźwięczny

dziwny oziębły świat istnieje w odbiciu luster
szkiełkowaty obraz bez emocji braku empatii
nieczuły zimny z innej bajki

w jeziorze niebo ciemnogranatowe
pofalowana tafla głębia wyobraźni
gdzie i jak trafić do prawdy

kto powie czy są dwa równoległe światy
może to tylko dogmaty przypuszczenia
teorie urojenia w płytkim śnie na dnie łóżka

bliżej nam do piekła przeglądamy świata strony
drzewa czują więcej nie patrząc w lustro wody
czasem spoglądają przy drogach w kałuże
w cieniu ukojenie spokój sposobem na zmartwienia
5
67 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 8 lat temu
odetchnąć trzeba, pozdro :)
jaropasztii 8 lat temu
brak czasu:)
D
Dietierichs 8 lat temu
Dobrze, że spoglądając w lustro, widzisz zawsze tę samą twarz.
Dobry wiersz.
jaropasztii 8 lat temu
dzięki wszystkim :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie