latarnie też śnią

idę ulicą jakby martwy
noc wkrada się pod koc
latarnie błyszczą ciepłym światłem
do siódmej rano

odbite w lustrze kałuż
pod twoją powieką zaśnie

dywan asfaltowy ciągnie się przepasany
zmiana świateł na czerwone
ktoś przejechał śpieszno wszystkim
kamery zaświeciły się jak ogień

napompowany browarami jak zawsze
sikam przy latarni kurczę podjechali
najdroższe skraplanie uczuć
jedyne sto złotych

latarnie świecą jasno nie gasną
czasem śnią gdy wakacje w pełni
laski rozebrane ściągają rozmazane makijaże

umieram na noc
zamykam drzwi
nigdy na tapczanie
nie usypiam
tonę w ramionach twych
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie