krzyk

O życiu
wychodzę na ulice i krzyczę
budzę stare w centrum kamienice
budzę nocną ciszę

otwierają się okna
jakaś baba wygląda
przestań się drzeć bo policja bije po garbie
twierdzą że leczą
więzienie pokój odosobnienia

krzyk rozpaczy budzi i wzywa
nie możemy ulegać ani błagać
walczę o wolność
o kawałek chleba

nie pozwalają nam żyć
każda chwila słabości
przyprawia o brak sił do walki
3 4
57 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
spieprzyłeś ten wiersz
jaropasztii 13 lat temu
trochę poprawiłem .pozdro gizelo
ogród 13 lat temu
też widzę, że poprawiłeś, bo przed chwilą tło było ciemne, a teraz zaświecił księżyc w pełni
Aga 13 lat temu
Smutna prawda.
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie