Krótka historia

Od siebie
Młody niegłupi z pomysłem
W wykopanym przez siebie grobie
przy Wiśle na brzegu czeka na uwolnienie
Jednym słowem stwierdzeniem
zabłysłem w dniu ostatecznym

By schować się mógł w ust mroku
zaciśnięte zęby sztywne zimne ciało
Dobrze zakonserwowane

Piłem paliłem ćpałem
dla robaka nie przysmakiem
gdy już znajdą lek na nieśmiertelność
stanę się potęgą nadbrzeża

Stracony w dniu narodzin
O sercu dobrym łagodny spokojny

Zawsze samotnie po swojej stronie
Zanurzam się w mieście w betonie

płynę przez myśli nie tylko z kosmosu
Wyciągam pacierze wciąż wierzę
W przybycie obcych w Rydułtowach

Kolorowe nastoletnie dziewczyny
Nie byłem obojętny na miłość
Kocham lato i ciebie Beato

Tak było pisałem wiersze piosenki
Układałem słowa w dźwięki

Uciec poza bramy ogrodzenia
Jestem sobą wolną osobą

Nie pozwól by nas gonili
Tego im nie wolno
0
21 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 3 lata temu
..kto pije i pali ten nie ma robalóf
jaropasztii 3 lata temu
pewnie a nie mówiłem- co nie
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie