końca nie będzie

O sobie
cisza rozprasza myślenie
ludzie biegną jak cienie
ulice zapełnione w chaosie
istnienie dobiega do końca

na szydełku szczęście
haft na obrusie nie ma znaczenia

sięga zenitu temperatura wrzenia

ból głowy zatapiam w tabletce białej
jeszcze szklanka wody na pragnienia i nałogi

rozpraszam mgławice napełniam głowę
końca nie będzie wszystko jest skończone
kosmos chłonie jak gąbka

piję kolejna wódkę żegnamy się z Kazikiem
tyle my do powiedzenia nie słucha nikt
jeszcze za tych co nie mogą
za wieczność
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie