wychodzi ze mnie strach
przed samym sobą na baczność stawia ostatnie dziesięć lat
powoli nagina się jak kij leszczynowy
stoi koło mnie
w ogrodzie jaśmin śmieje się zapach nie ten sam
w głowie wspominam czas
niewinny zapach lata dziecięcych dni
siwieje włos głos jakby inny
w duszy wciąż ten sam zakręcony
nie śmiałbym prosić cię za żonę
sam przeleciałbym przez życie
gdyby nie strach
od wschodu do zachodu sunę przez noc
przed samym sobą na baczność stawia ostatnie dziesięć lat
powoli nagina się jak kij leszczynowy
stoi koło mnie
w ogrodzie jaśmin śmieje się zapach nie ten sam
w głowie wspominam czas
niewinny zapach lata dziecięcych dni
siwieje włos głos jakby inny
w duszy wciąż ten sam zakręcony
nie śmiałbym prosić cię za żonę
sam przeleciałbym przez życie
gdyby nie strach
od wschodu do zachodu sunę przez noc
3
1
27 odsłon