kocham Cię

O wierze
jestem
twoim oddechem na szyi
kroplą na dzbankach konwalii
żywą wodą w strumieniu
drzewem owocem cieniem

nic niewartym człowiekiem
wierzysz miłujesz
człowiek istota
myśli jak zwierzę
mięso pochłania
ociekając krwią
w uciechach pławi się

niewielu wierzy
ufa czuwa
nad spokojnym snem
nie wyczytuję znaków
niszczy planetę
mamona bogiem
nic więcej nie liczy się

uciekam daleko
by zbliżyć się do ciebie
szanuję życie jestem nim
zamieszkaj we mnie
orły nade mną
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

S
Siekiera 6 lat temu
Początek piękny :)
jaropasztii 6 lat temu
Dziękuję .Postaram zmienić również końcówkę wiersza.Pozdrawiam .
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie