Kimkolwiek jesteś Suzie

Tęsknota
zwykły dzień

narodziłem się nagi

bez szans na lepszy sen

życie niosło mnie jak konar

dziką zburzoną rzeką

ocierałem się o brzegi



po drodze mijałem się z Tobą

śniłem sen o Suzie

stęskniony popychałem los

przez zaciśnięte zęby



szczęście omijało

biedny karłowaty świat

który dla mnie zasłonił światło

człowiek bieda z nadzieją



nie rozpieszczony

w słowach słoma skryje ból

miłość żyje swoim snem

otul mnie wodo co niesiesz brud

wszystko kończy się gdy człowiek więdnie



gdzieś na dnie mojego serca Suzie

umarłem z nadzieją niesiony kłamstwem słów

oszukałem siebie a teraz
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie