karmiony lękiem

O przyjaźni
zastygły wzrok betonowe spojrzenia
w cieniu życia skradam się z ukrycia

główną rolę gra strach mocnym biciem serca
niosę w koszyku jagody bądź miła a ja bezpieczny

przy tobie budzą się natchnienia
rozkwitam kwieciem od świtu zmierzchem znikam
3
27 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

merlin39 11 lat temu
ja mam odwrotnie świtem znikam a o zmierzchu zaczynam buszować:-) pozdr
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie