kamienie

Od siebie
karmię kamienie cichym szeptem

w eterze zbyt głośno coś dzieje się ze mną
na jedną nogę świat kuleje

nie mogę odnaleźć siebie jak belki w oku

gdzie podziewasz się wciąż szepczą
serca biją dzwony w kościele
węże wiją gniazda
zasadzki na każdym kroku

nie widzę nic prócz nienawiści w oczach
kamienne sumienia jak cienie

z karabinem w ręku
ginie dobro jak nadzieja na lepsze jutro
zło rzuca kamienie

krew na dłoniach zmywam ropą
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie