jak sen

O przyjaźni
czekałem jak na sen
pociąg przyjechał bez twojej persony
nie dane było spotkać cię tego wieczoru

ciemne skrzydła okryły myśli w głowie

wróciłem zmieszany
słów nie oszczędzałem
usta bolały język się zakołkował
żałuję do dnia dzisiejszego

miłości cię miłuję

z wiatrem pędzę galopuję polem
śpiewem słowika upojony
wącham czerwone maki

czekałem jak na sen tego lata
spotkać kiedyś pragnę cię zamienić dwa słowa
kocham cię moja kochana
dostałem to czego nie chciałem
pociąg odjechał samotność na peronie
kwiaty w koszu osmolone piją wodę
5
37 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

A
alali 11 lat temu
miało być niebanalnie,to jest persona i spoko
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie