idziemy z duchem czasu
biegnę przed siebie na pamięć
pozwalam na milczenie godzinami
latami kochamy się unosisz mnie
zdrowe dzieci skarbem od samego Boga
są drzewa owocem zarażam cię
przed nami droga którą pokonamy
czas zmusi do przysiadu
patrzenia w niebo
składamy dłonie jak nasi dziadowie
pamiętam pierwszy raz
teraz człowiek starszy
wspominam pierwszy łyk wina
pierwszy jest najlepszy
dalej jedynie wślizga się rutyna
szkic.
pozwalam na milczenie godzinami
latami kochamy się unosisz mnie
zdrowe dzieci skarbem od samego Boga
są drzewa owocem zarażam cię
przed nami droga którą pokonamy
czas zmusi do przysiadu
patrzenia w niebo
składamy dłonie jak nasi dziadowie
pamiętam pierwszy raz
teraz człowiek starszy
wspominam pierwszy łyk wina
pierwszy jest najlepszy
dalej jedynie wślizga się rutyna
szkic.
bacząc na życie w zgliszczach to jak średniowecze
mądrości nad gupotą li odwrotnie
jak pierwsze wciąga tak drugie i następne ,O! zgrozo