idę na wojenkę

Melancholia
przysiądź Janeczku
napij się mleka jeszcze ciepłe
zjedz z miodkiem chleba świeżego

a gdzie to idziesz przyjacielu
w dłoni ściskasz cierpienie
a w sercu śpi nadzieja
idę na wojenkę
ci na górze wysyłają mnie
za błędy za grzechy
walczyć będę

każą zabić wielkiego smoka
jakbym na świecie był sam
choć po miastach i wsiach tylu młodych
lecz żaden z nich nie ma
tak czystego sumienia

duch walki pcha do szeregu
zbudził się we mnie Anioł
daje siły napełnia odwagą

wody wezbrały uciekam
pojadłem popiłem
dziękuję mili ludzie
będę pamiętał

nie zapomnijcie gdybym nie wrócił
palcie świece palcie znicze
gdy wieść zbłądzą do was
że już nie oddycham

dla was torować będę drogę u Pana Boga
boście mnie nakarmili przed tą drogą
szanujcie siebie i wszystko w koło
co oddycha kwitnie pachnie
odkupione krwią niewinną
2 2
32 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 9 lat temu
wyczuwam gorycz, pozdro
jaropasztii 9 lat temu
takie czasy...pozdro..
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie