i to nie jest autoreklama

O sobie
tak się nie da żyć
napojeni życia antidotum

wierzę że się uda

brnąć w otchłań kosmosu
uciekają chwile skłębiane mgławice
gwiazdy umierając rodzą nowe

czas zastygł w miejscu
posępną maluje twarz

osikowy kij wbity w czarną ziemię
odmierza miedzę między miłością a nienawiścią

ciekawy los zmieszał mnie

patrzą jak na idiotę
wiem że robię wszystko
jednak stać mnie na więcej
opętało dłonie lenistwo
poukładane w głowie

i to nie jest autoreklama
to jest szukanie samego siebie
wśród tłumu ludzi
chorych z nienawiści
0 1
12 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

bumelujesz waść ;)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie