grawitacja

O przyjaźni
gdyby nie ciążenie frunął bym do ciebie
nad łąkami stawem porośniętym trzcinami
brzegiem strumienia żółtym od kaczeńcy
miejsca na skrzydła mam doskonałe
silne ramiona jak Ikar nie upadnę

swobodnie spadam do ciebie sen wielki mnie niesie
otwórz okno ciepła noc
daj się porwać dokładnie tam
zapraszam cię na szampana i kolację przy jednej świecy

sen trwa nieprzerwanie
jestem u ciebie śpisz spokojnie chyba cię
nie porwę na tańce

zbudził mnie trzepot skrzydeł komara
dzień już mnie wygania w głowie smak twoich ust
nici z latania
6
72 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...niestety jaro, bez ciążenia, nie ma w czym fruwać ;)...ale poza tym fajny sen :)...pozdrawiam
Helen 11 lat temu
...zawsze można na piechotę i przez drzwi....:)
ładnie
jaropasztii 11 lat temu
Dzięki za komentarze i odwiedziny:)pozdrawiam ciepło....:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie