gdzie indziej

O sobie
pogrywam sobie
uciekam stąd do gdzie indziej
na inny ląd jak najdalej tu niepogoda zimą szare dni
depresji nie pomoże nic
ani dobre słowo ni kieliszek młodego wina

zarzucam procha
oby do podniebienia się nie przykuł
szklanka wody z biedry dobra na wszystko
dni trąca na wartości a ja z nimi

biedny człowiek chory bez nóg
głodny życia siadam na rower pod górę pieszo
oby jak najdalej ze mną chodź

są fajne zielone światy
pełno słońca
zachody każdego napotkanego
wschodem gdy śnisz uciekam
na ławie list zapomnij i nie pisz
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie