gdy czas niebezpiecznie przyśpieszy

O wierze
idę dalej jak trzeba patrzę
ubrany w smutek z żalu szal
wokół serca ciernie ostre tną
pępowiny zaszyte niby że nas nie spłodzili

nie rozpaczam nie cofam wskazówek
zegar wybija godziny śpieszy
czas pojęciem względnym
nie myślę jak mnie zapamiętają
nie ważna przyszłość się darzy

przechylam kielich goryczy
wypełniam kichy za świat
budzi się ziemi duch
otwierają niebiosa oczy

gwiazdy spadną
przestrzeń utkana z grzechu
diabeł wciąga nosem oddech
bóg postawił nowy krzyż dla tych

brakuje mi wiatru przyjacielem słońca błysk
dzień brakuje go w ramiona chwytam co mam
o nic nie pytam w świecie złych celi
nie wzrusza mnie rozpacz
wszystko się śni dobrą nowiną

dzień jest bliski ten najgorszy
nienawiść zdobywa szczyty
gniew śmiechem zabija niewinne istnienia

nie udźwigniesz na skrzydłach anioła dobra
w głowie buduję korab bunkier
oczyszczam sumienie na nową ziemię

przyjdź już tańczę na krawędzi
tnę na pół kawałki zła
2
22 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
piękniej się śni niż realności życie wygląda dlatego czasami nie chcę się zbudzić ale za to czas jest mi łaskawy bez zegara jak co niektórym on się już kończy w:):)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie