garb bez imienia

Od siebie
jestem lekko garbaty
to nie przeszkadza by zawiązać sandały
sypię dwie garście cukru do herbaty
a dzban mam dziurawy
nikt nie poda kromki chleba
nie wiele mi potrzeba
trochę zieleni błękitu nieba
czasami pełnego brzucha
kilka kropli na pragnienie
włóczę się po miejskich osiedlach
jak pies bez imienia
6 2
52 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

moniś 12 lat temu
Gdyby tak można zostawić wszystko i żyć od nowa
sebo1944 12 lat temu
Masz czasem takie przebłyski,że aż mnie przeraża.Świetny wiersz.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie