EB

O sobie
wyczekiwałem pod sklep
powoli sącząc browar

żul szeptał coś pod nosem
na sercu dość spraw

po szóstym
po odsłuchanej rozmowie

kopnął mnie prąd

zwaliło mnie z miękkich nóg
skrępował mnie ruch

ławka twarda lecz cóż
odpocznę by do domu się zwlec
starym już jak fiński nóż
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie