dzień jak co dzień

Wspomnienia
okna otwierają oczy
gdy słońce na nie patrzy

budzik schizofrenik się drze
w psychozie dnia
wstajesz niewyspany
do kibelka szybko
odcedzić ziemniaczki
potem woda na kawę
już wszystko wrze

długi łyk


nawet nerwy wyszły z konserwy
za chwilę trzeba wyjść z siebie

biegiem do pracy
zdążyć przed szefem

beze mnie nie mają szans

dzień jak co dzień
znikam ja znikasz ty
w szarej mgle codzienności
4
31 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
nie jest tak źle,chorąży zawsze zdąży,nawet 15 ście po,widać szef nie może spać albo wygania go ciepło w:):)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie