Dobra

Od siebie
zatrzymują myśli w prawej półkuli
nikt nie wie
nie pamięta mnie

z brakiem czasu
drzemią na klifach świadomości
ulotne chwile
pokrył kurz marzenia

dziwnych niepotrzebnych zdarzeń
zbiegły się
słowa na językach lat
piaskiem w twarz


uchodzi płazem grzech
nie jeden raz

na głowie
jak szczyt
jak rzadki las
masz moc
wyraźnie siebie znasz najbardziej
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie