dobiega mnie tęsknota

Tęsknota
natręctw dzień oglądam w lustrze
morze zalane toną pontony
falują ofiary w telewizorze

donikąd droga waży los liczy kroki
pomiędzy jednym a drugim brzegiem

w Renie wielbłąd zmoczył kopyta
nikt go nie powstrzymał

w pół księżycu gdzie gwiazda mruga
na piersi z krzyżem chłopiec
w dłoni miłość i kwiat we włosach
walczą z krzyżowcami wybucha nienawiść
przycisk wystarczy kostka trotylu
lecą odłamki spływa krew po policzkach po rękach

lecą dni z ptakami na pamięć
chciałbym nauczyć się naszych rozmów

za szybko odchodzą ludzie
słońce w purpurze budzi dzień
bez nadziei brakiem słów wypełniam snami pustkę
łączę dwa światy nicią Ariadny

czuć głód a Bóg widzi
gdy człowiek zabija człowieka
a ty nie możesz wymarzyć sobie samotnego domu
gdzieś przy lesie z ogrodem pełnym spokoju
5
27 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie