dla Julii

O sobie
słońce zgasło
nadziei płomień się tlił
pod powiekami
zrujnowany dziecięcy niepokaźny świat

oddech upływał
zimna blada skóra

na stopach ziarenka piachu
oblepiały ciało
jak wielkie przybrzeżne kamienie

ciężar pomiędzy życiem a śmiercią
pod nogami miękki grunt
zapadałem się z tobą

wierzyłem że Bóg poda dłoń

na rękach trzymałem cię
wysłuchana prosta modlitwa
obudziłaś się

zaświeciło tysiące gwiazd

zabraniam ci odejść
moja córeczko


uśmiechasz się
4
32 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 6 lat temu
widać wiara pomogła w:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie