cztery pory

Melancholia
przekwitła wiosna
z ostatnim żonkilem
nadeszło lato
pachniało jaśminem
żniwa pełne upału
plony jak zawsze sprzedam pół darmo
za to jesienią pozbieram grzybów
babie lato okrywa krzaczki i trawy

babie kupie trampki
by się nie oddalała
gdy zima okna mrozem strzaska
niech szydełkuje czapki
dla zajęcy gdy im uszka marzną

siedzę w głowie mam mętlik
żona mówi nie pisz wierszy
gdy to słyszę chce ją ugłaskać

w kominku jedynie ciepło
bimber rozebrał mnie z ostatnich myśli
przykryty prochowcem
próbuje zasnąć
1 4
47 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 9 lat temu
he, he, Jaro, mamy podobną wenę :))...pozdro
N
Nefos 9 lat temu
Baba Ci się zaziębi i trzaskać zębami będzie w trampkach.
jaropasztii 9 lat temu
chyba tak trzeba się spotkać i wypić piwko przy dobrej muzyce:)).pozdro
jaropasztii 9 lat temu
baba ma w domu siedzieć teraz będą modne burki.
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie