czekam jak na przystanku

O przyjaźni
gdy deszcz niepogoda
telefon nie dzwoni szkoda
czekam na ciebie
szare na niebie

leniwe chmury skropliły ciężkie powieki jak łzy
na szybach znaki czekam na ciebie
jak muszka na chlebie

nie mogę oddychać z daleka od rozmów
brak mi barwy twego głosu

kruszyno zadzwonię
wyjdę po niespełniony sen
ciągle pada samotność przemokła

widzę cię z okna wychodzę z przywitaniem
mam wino nastawię wodę na kawę

od słowa do słowa ciekawa rozmowa
dzieli nas droga dzieli niepogoda
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie