czasem się to zdarza tak miałem

O przyjaźni
przeliczam
upływające dni
poukładane
jak stówki w portfelu

wydaję je ściskam w pamięci
nie chcę by na marne
zmarnowane źle skonsumowane

gdy po nocy wracamy
układamy się do snu
w pozycji na łyżeczkę
śnimy całkiem inne sny

nigdy tak samo

czasem się to zdarza
tak miałem

kochamy się najgorsze pożegnania
nie lubię wyczekiwać na przystanku czy przyjedziesz
czy ten pociąg nas dowiezie do miejsca
którego tak naprawdę nie ma
nierealne
razem lecz całkiem obok
2
12 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie