cisza

Od siebie
to ja cisza twoja
nie jesteś jej obojętna
zjawiam się pomiędzy jawą a snem
tańczę na krawędzi
wywołuję burze
łaskawym okiem patrzysz
widowisko trwa przez chwilę
pieści mnie rzęsami
cicho nadchodzi
powoli drepcze na palcach wielkich miast
w neonowym lesie chowa swoją twarz
czasem okryje cię płaszczem nocnych gwiazd
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
chyba załapałem wreszcie:) myślisz, że burze spowodowane są ciszami przed nimi:) tyle że nie można wywołać deszczu myjąc samochód:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie