chata w górach

O szczęściu
wybuduję
z bali chatę w górach
krytą trzciną na szczycie marzeń
pod dachem Nieba w palącym Słońcu
ochroni przed wszelką niepogodą
w zimie napalę w kominku
by grzać zmarznięte dłonie

wieczorami przez okna spoglądamy na Księżyc
jak leniwie patrzy na ludzi na siostrę Ziemię

z góralami po halach paść owce
zmierzchem zmęczenie pokonać
napić się śliwowicy tuż przed zmrokiem
zamknąć oczy i kochać się w tobie
zanurzeni w szczęściu
bo dorośliśmy przeżyci zmęczeni
pracą kłopotami w domu
nauczeni cieszyć się że żyjemy


każdy ma tak samo jak my ma swoje pięć minut
zbudziłem w sobie lwa tygrysa
ryk duszy przecina ciszę
ukojony idę w ramiona żony

chata zwykła góralska zbójnicka
patrze w Niebo i dziękuję
3 1
27 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 9 lat temu
za dużo jak na jeden wiersz :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie